Podcast

Daj się wciągnąć w rozmowę!
Opis odcinka dswwr #1:

W biznesie też ważne jest tu i teraz

Rozważania o tu i teraz zawsze są aktualne. Przybierają na mocy szczególnie wtedy, gdy jakieś sytuacje wybijają nas z rytmu, a zwykła codzienność staje się zagrożona.

Tak było z początkiem pandemii, kiedy czas trochę zwolnił i my również. Celebrowanie tu i teraz jest sztuką, a co ważne, dotyczy również sfery biznesowej. Goniły mnie terminy, zmieniały się priorytety, skupiałam się na nowych projektach, próbując je zmieścić w za krótkiej dobie. Byłam ciągle w niedoczasie… Znasz to?

Kiedy ponad półtora roku temu zaczęłam działać z Synergią Słów, bardzo szybko chciałam być tu, gdzie jestem teraz. To było niemożliwe z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że budowanie swojej marki jest procesem długofalowym i zwyczajnie na wszystko potrzeba czasu. Poza tym przeznaczanie go na to, co robimy tu i teraz, to inwestycja, której efekty będziemy widzieć w przyszłości.

Czy dziś chcę być jeszcze gdzieś indziej – jeszcze dalej w tej biznesowej rzeczywistości? Docelowo tak, ale już nie zabiera to mojej teraźniejszości. Dziś staram się myśleć świadomie o tym, co jest tu i teraz. Chcę częściej dostrzegać te małe rzeczy, na które codziennie brakowało mi czasu i po prostu je przeżywać, by nie wykonywać ich automatycznie.

W tym podcaście chciałam przekazać Ci to, co jest dla mnie ważne – radość z małych i prostych rzeczy oraz czas poświęcony drugiemu człowiekowi. Zatrzymaj się czasem na chwilę, a w biznesie działaj z myślą o tu i teraz, czyli najlepiej, jak potrafisz, dbając o jakość i zadowolenie swoich klientów. To, jak wykorzystasz lub nie potencjał tkwiący w teraźniejszości, przybliży Cię do celu, do którego dążysz, lub od niego oddali.

Powodzenia!

Transkrypcja odcinka

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się, jak wyglądała Twoja droga na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Czy była jasna i prosta, czy wręcz przeciwnie – wyboista i trudna?

Co na jej początku było Twoim marzeniem?

Czy przybrało formę celu, do którego zmierzasz?

Poczekaj…

Czy teraz jesteś w tym miejscu, w którym właśnie chciałeś/chciałaś być kilka lat temu?

A może u szczytu drogi spotkało Cię coś o wiele lepszego, niż mogłeś/mogłaś sobie wymarzyć? Albo trudniejszego, co podcięło Ci skrzydła, ale wzmocniło Cię jako człowieka?

Zapraszam Cię na pierwszy odcinek podcastu Daj się wciągnąć w rozmowę!, w którym opowiem Ci o tym, że w biznesie też ważne jest tu i teraz.

Cieszę się, że tu i teraz jesteś ze mną, słuchając tego podcastu. Chcę się w nim skupić na przeżywaniu teraźniejszości i naszej świadomej obecności w niej. Okazuje się, że obecność tu i teraz ma wiele wspólnego z biznesem, ale stanowi pewną trudność w osobistej i zawodowej codzienności – czy dla Ciebie też?

Wydaje mi się, że w ostatnim czasie część z nas z powodu pandemii, lockdownów i związanego z tym strachu zaczęła coraz bardziej skupiać się na przeżywaniu chwili obecnej. Żeby to nie był tylko pusty frazes, opowiem Wam, co się za tym kryje.

Zacznę od siebie. Pomysł na Synergię Słów tlił się we mnie już od dawna, ale dopiero po kilku punktach zwrotnych w moim życiu (realnie po kilku latach) przybrał konkretny kształt. Już na samym początku chciałam być tam, gdzie jestem teraz – dziś wiem, że nie mogłam przeskoczyć ponad półtora roku działalności w kilka miesięcy i że wszystko, co się na tę działalność złożyło, to konkretne etapy, które po kolei musiałam przejść tak jak każdy, kto kiedyś zaczynał. Najtrudniejsze w tym było – i nadal jest – zaakceptowanie tego faktu i nieporównywanie się z innymi, np. z konkurencją albo z osobami z innych branż. Musiałam powtarzać sobie i w sumie wciąż to robię, że każdy przedsiębiorca idzie swoją drogą, realizuje swoje plany i jest na całkiem innym etapie rozwoju. Ma inne możliwości i środki. Ale ważny jest ciągły progres, żeby nie stać w miejscu, bo każda zmiana może przynieść coś dobrego i otworzyć przed nami nowe możliwości.

To, o czym mówię, to same konkrety, a mimo wszystko bardzo trudno jest działać tu i teraz, i nie myśleć o tym, co przyniesie przyszłość i czy w przeszłości zrobiło się wszystko, jak należy. Pojawiają się pytania: Czy w końcu dojdę tam, gdzie chcę? Czy to właśnie tego rzeczywiście potrzebuję? Aby zobaczyć, jaką drogę pokonałam, robię sobie czasem w myśli taki rzut, np. na cały ostatni rok, i mały bilans. Wtedy przychodzi olśnienie, że były pewne trudności, które udało mi się pokonać, nowe współprace, (konkretne) duże projekty wśród tej codziennej rutyny wykonywania mniejszych i większych zleceń – więc jednym słowem: działo się! Jeśli w taki sposób spojrzysz na dany okres w swoim życiu prywatnym czy zawodowym, to zobaczysz, że coś wynikało z czegoś. Że nie mogłeś czegoś zrobić na początku roku, bo to po prostu było niemożliwe albo w końcu się udało, tylko w późniejszym czasie.

Może być też tak, że to, o czym myślałeś/myślałaś na początku, nie było tym, czego potrzebowałeś/potrzebowałaś, a w zamian udało Ci się dojść gdzieś dalej albo zacząć całkiem nową historię. Czy to źle? Nie… Po prostu każdy idzie swoim rytmem.

Więc o co chodzi z tym tu i teraz? To pojęcie nierozerwalnie łączy się z przeszłością i przyszłością. Przeszłość potrafi człowieka pochłonąć, w sumie tak jak i przyszłość.

Bywały takie dni, kiedy byłam tak zmęczona i miałam tak dużo na głowie, że mój dzień składał się długiej listy rzeczy do odhaczenia. Ciągle myślałam, co muszę jeszcze zrobić, że jeszcze to i tamto przede mną. Zastanawiałam się, czy ze wszystkim zdążę. Zdawało się, że lista nie miała końca! Przykładem, który świetnie pokazuje to, że po prostu byłam nieobecna, że działałam jak robot, jest to, że wyrzucając śmieci, próbowałam otworzyć drzwi do śmietnika… pilotem do auta zamiast zwykłym kluczem! Wyobraźcie sobie moje zdziwienie!

Nie wspominając o czasie, który w moim odczuciu ciągle płynie za szybko i tęsknocie za przyjemnie ciepłym słońcem, którego tak bardzo brakuje mi jesienią i zimą. Po prostu, gdy nie ma nas tu i teraz, bo myślami jesteśmy gdzie indziej, to nie widzimy szczegółów, np. nie odczuwamy przyjemnego smaku czekolady, a chwila odpoczynku nie przynosi pożądanego relaksu, bo w głowie kotłuje się milion myśli. Mogłabym mnożyć te przykłady jeszcze długo, ale nie o to tu chodzi.

Trudno jest powstrzymać myśli galopujące codziennie w naszym umyśle z prędkością światła. Myśli o tym, co musimy zrobić, czego nie chcemy lub na co czekamy. Brak skupienia na tym, co robimy w danym momencie, powoduje, że wykonujemy czynności automatycznie, nie rejestrując ich i tak naprawdę ich nie przeżywając, goniąc jakiegoś króliczka, którego nigdy nie złapiemy.

A tak naprawdę wystarczy docenić codzienność. Ja zapomniałam przecież, że jesień też trochę lubię. Kojarzy mi się pozytywnie z wieczorami spędzonymi w dzieciństwie na pochłanianiu książek. Dodatkowo te długie wieczory to okazja do spędzenia czasu z najbliższymi, to dla mnie też przytulne wnętrza z ciepłym światłem i zapachem cytrusów.

O świadomym byciu tu i teraz mówię w konstruktywnym kontekście. Czyli, żebyś tak przeżył codzienność, by dało Ci to radość i siłę na kolejne dni. Nie mam na myśli sprowadzenia tego zagadnienia do pewnego rodzaju nieodpowiedzialności, żeby żyć z dnia na dzień i niczym się nie przejmować. Bardziej chodzi mi o to, aby nie rozpamiętywać przeszłości, bo to spowoduje, że nie będziemy w stanie wykorzystać potencjału, który mamy w tej chwili.

Nie wybiegaj za daleko w przyszłość, bo jest ona niepewna i nigdy w 100% nie sprawdza się scenariusz, którego się boimy i nie trać na to swojej energii, i skup się maksymalnie na teraźniejszości.

Może akurat jesteś przed jakąś wielką zmianą w swoim życiu, do której musisz się odpowiednio przygotować lub której się po prostu boisz?

Może jesteś na etapie tworzenia produktów dla swoich klientów – kursów on-line, poradników itp. czy jesteś autorem, który na bieżąco, strona po stronie tworzy swoją pierwszą powieść? Albo właśnie stałeś się właścicielem salonu sklepowego, czy restauracji, którą będziesz teraz urządzać? Proces tworzenia jest żmudny i chyba nielicznym udaje się przygotować coś ot tak. Aby dopracować to, co robisz, co teraz jest przed Tobą, trzeba poświęcić mnóstwo czasu właśnie tu i teraz.

Nie żyj marzeniem o sukcesie w przyszłości, zastanów się, co możesz zrobić teraz, by go osiągnąć. To, gdzie teraz jesteś i jak aktualny moment życia wykorzystasz, przybliży Cię bądź oddali od planów i sukcesów, o których marzysz.

Obecność w teraźniejszości sprawi, że nie stracisz czasu na samo zamartwianie się, tylko będziesz go w stanie wykorzystać twórczo lub bardziej optymalnie np. na odpoczynek. Jeśli zdarza Ci się, że nie możesz nic zrobić, czujesz się zmęczony, przytłoczony – daj sobie czas, po prostu by odpocząć – gwarantuję Ci, że wypoczęty i z lepszą energią zaangażujesz się w swoje działanie. Wtedy też spojrzysz na wszystko z całkiem innej perspektywy.

Podsumowując, pamiętaj, że przeszłości nie zmienimy, ale świadoma obecność w teraźniejszości może zmienić Twoją przyszłość – także biznesową.

Teraz kolej na Ciebie: Jak naprawdę wygląda Twoje tu i teraz?

Pierwszy odcinek podcastu Daj się wciągnąć w rozmowę! zakończę cytatem Arthura Ashe’a, co stanowi jego idealne podsumowanie: „Rozpocznij tam, gdzie jesteś. Wykorzystaj to, co masz. Zrób to, co możesz”.

Bardzo dziękuję Ci za jego wysłuchanie i zapraszam na kolejne podcasty. Do usłyszenia!

*W intro podcastów został wykorzystany poniższy utwór ze stony freesound: „Disco funk loops 001 remix 2 short loop with drums 120 bpm” twórcy josefpres, licencja: CC0 1.0.